Kredyt studencki jako odciążenie rodziców podczas studiów

Studia nie dla każdego są etapem, w którym można czuć się beztrosko. Nie wiem jak Wy, ale ja osobiście poznałem w swoim życiu bardzo dużą rzeszę osób, która studiowała i pracowała jednocześnie. Najczęstsze zawody wykonywane przez takich studentów to były przede wszystkim kelnerka, barman, pomoc kuchenna, hostessa. Zapewne każdy z Was kojarzy tego typy zawody, ponieważ są to zawody typowo studenckie. Szczerze powiedziawszy ja również czasami podejmowałem się takich prac, jednak w głównej mierze miałem z nimi styczność jeszcze w szkole średnie, na studiach nieco zmieniłem podejście i inaczej organizowałem fundusze. W pewnym momencie gdy byłem na studiach usłyszałem dopiero o kredycie studenckim, pamiętam, że kończyłem wtedy pierwszy rok studiów. Osobiście nie skorzystałem z tego, ale poznałem kilka osób, które to robiło i naprawdę uważali, ze jest to świetny pomysł. Na początku podchodziłem do tego z niedowierzaniem, ponieważ podczas tamtego etapu na słowo kredyt, aż dostawałem drgawek. Nie znosiłem tego pojęcia, kojarzyło mi się dosłownie z niewolnictwem finansowym. W tamtych czasach byłem bardzo radykalny w swoich poglądach i jeżeli miałem na coś ochotę to wolałem odmawiać sobie jakichś przyjemności niż nawet myśleć o kredycie, jednak wtedy w sumie nie znałem warunków jakie dotyczyły kredytu studenckiego, a szczerze Wam powiem, że dzisiaj już na to wszystko inaczej patrzę.

Czym jest kredyt studencki?

Kredyt studencki jak sama nazwa wskazuje jest kredytem, ale za to na preferencyjnych warunkach. Taki kredyt może być wypłacany Wam maksymalnie do 6 lat, zaś w przypadku kiedy podejmiecie się studiów doktoranckich to może Wam to zostać przedłużone o kolejne 4 lata. Oczywiście chodzi tutaj o rok akademicki, czyli 10 miesięcy. Nie dostajecie tutaj całej sumy kilkudziesięciu tysięcy złotych, ale jest Wam on wypłacany w postaci miesięcznej transzy, która wynosi 600 złotych. W ciągu roku możecie w taki sposób otrzymać 6 tysięcy złotych. Wypłaty zostają uruchomione po tym jak podpiszecie umowę kredytu, a najpóźniej podpisać możecie taką umowę do 31 marca. Zawsze jest tak, że pierwsze transze są wypłacane od razu z wyrównaniem poprzednich. Bank się tutaj również zabezpiecza, żeby nie okazało się później, że rzucicie studia, uciekniecie gdzieś, a bank Wam będzie płacił pieniądze. Podczas nowego semestru w terminie do 31 października, albo 31 marca będziecie musieli pójść do oddziału banku, który wypłaca Wam ten kredyt, żeby pokazać swoją legitymację studencką, albo doktorancką.

Kto może się ubiegać o kredyt studencki?

Aby dostać kredyt studencki wystarczy być studentem, albo doktorantem. Nie ma żadnego znaczenia na jakim roku jesteś, czy studiujesz prywatnie, publicznie, dziennie, zaocznie, albo na jakim kierunku, ponieważ każdy ma tutaj takie samo prawo. Pierwszeństwo jednak mają tutaj osoby mniej zamożne, jednak pojecie mniej zamożne jest tutaj również pojęciem względnym. Chodzi tutaj dokładnie o to, że w rodzinie studenta miesięczny dochód na osobę nie może wynosić więcej, niżeli limit określony przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Na samym początku limity wynosiły około 700 złotych, zaś w roku 2009 ten limit był o wiele większy, ponieważ wynosił 2,5 tysiąca złotych. Dlatego jeżeli Wasi rodzice nie zarabiają około 10 tysięcy to spokojnie możecie starać się o kredyt. Warto też pamiętać o tym, że jeżeli chcecie dostać kredyt studencki to nie możecie rozpocząć nauki później, niż przed 25 rokiem życia.

Jak wygląda spłata kredytu?

Spłata takiego zobowiązania finansowanie zaczyna się po dwóch latach od momentu zakończenia studiów i tak samo jak wpłaty tutaj też odbywa się to w comiesięcznych ratach. Łączna liczba rat jest dwukrotnie większa, niżeli liczba otrzymanych transz. Jeżeli zaś chodzi o oprocentowanie to nie może ono wynosić więcej niżeli połowa stopy redyskonta weksli w Narodowym Banku Polskim, a aktualnie jej wysokość to 2,25 procenta. To jasno pokazuje, że oprocentowanie odsetek wyniosłoby jedynie 1,125%, dla porównania kredyt gotówkowy do 10 tysięcy złotych w EuroBanku, który dzisiaj jest bodajże najkorzystniejszy jest oprocentowany na poziomie 11,79%. Przez cały czas kiedy będą trwały Wasze studia wszystkie odsetki, które się będą wtedy gromadzić będą pokrywane przez Bank Gospodarstwa Krajowego, który opłaci je z pieniędzy, które znajdują się w Fundusz Pożyczek i Kredytów Studenckich.

Wyobraźcie sobie sytuacje, że Wasze studia trwają 3 lata, więc łącznie otrzymaliście 30 transz po 600 złotych, a to daje Wam łączna sumę 18000 złotych. Taki dług, który został przez Was zaciągnięty podczas studiów będziecie spłacać w 60 ratach i to wraz z odsetkami. Każda rata, którą będziecie musieli zapłacić wyniesie Was w zaokrągleniu 303,38 złotych, a to pokazuje jasno, że łącznie w odsetkach oddacie zaledwie 202,8 złotych. Jest to wręcz kosmicznie niskie oprocentowanie, rzekłbym nawet, że no kredyt za darmo. Wy będziecie kredyt spłacać ponad 5 lat i zapłacicie nieco ponad 200 złotych, gdy w przypadku kredytów gotówkowych, przy kredycie na 2 lata zapłacilibyście ponad tysiąc złotych samych odsetek.

Ponadto jeżeli przytrafi Wam się trudność spłaty kredytu to bank jest w stanie zmniejszyć Wam wysokość spłaty takiej raty raptem do 20% miesięcznego dochodu, albo też na jakiś czas zawieść spłatę kredytu oraz odsetek. Maksymalne zawieszenie spłaty kredytu może wynieś 12 miesięcy.

W jaki sposób uzyskać kredyt?

Każdy zainteresowany student, który chciałby otrzymać kredyt studencki jest zobligowany do tego, aby w terminie do 15 listopada złożyć w jednym z banku, które udzielają takowego kredytu komplet dokumentów. Nie ma sensu zwlekać z dostarczeniem takich dokumentów. Warto mieć nieco czasu na ewentualne poprawki i inne kwestie tego typu.

Jeżeli chcecie uzyskać takowy kredyt to możecie udać się do jednego z czterech banków, które podpisały umowę z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, czyli:

  • Bank Pekao
  • PKO BPP
  • SGB-Bank
  • Bank Polskiej Spółdzielczości

Warto pamiętać o tym, że każdy z banków może mieć swoje własne warunki, a co za tym idzie może się okazać, ze np. jeżeli posiadacie w danym banku konto to nie będziecie musieli płacić żadnych opłat związanych z obrotem kredytu. Większość banków odlicza sobie od 0,5% do 1% od każdej miesięcznej transzy. Dodatkowo musicie również doliczyć opłaty takie jak sporządzenie aneksu do umowy, czy też wezwań do zapłaty. W pierwszym przypadku opłaty wynoszą od 0,1% transzy miesięcznej do kwoty rzędu 50 złotych, zaś w drugim przypadku od 20 do 30 złotych.

Żeby otrzymać kredyt studencki będziecie musieli:

  • Złożyć wniosek w jednym z banku, który udziela kredyt studencki, mając przy sobie potwierdzenie dochodów swojej rodziny
  • Zaświadczenie od uczelni, że naprawdę jesteście studentami

Dokumenty, które są wymagane przez bank do tego, aby ocenić Waszą zdolność kredytową oraz żeby bank mógł zabezpieczyć ewentualną spłatę kredytu

Na ocenę zabezpieczenia spłaty kredytu bank ma czas do 15 lutego. Jeżeli okaże się, że decyzja banku będzie odmowna to jeszcze nie ma co panikować, ponieważ każdy student będzie miał możliwość złożenia wniosku o otrzymanie kredytu do innego banku do 28 lutego. w przypadku kiedy okaże się, że nie spełniacie wymogów związanych z zabezpieczeniem kredytu to będziecie mogli zgłosić się do Banku Gospodarstwa Krajowego, albo Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, dzięki czemu będzie szansa na to, że otrzymacie od któreś instytucji poręczenie. Niestety będziecie musieli się pogodzić z tym, że obniżenie takiego zabezpieczenia obniży Wam wysokość wypłacanych transz, ponieważ będzie ona pomniejszona o opłatę prowizyjna, która wynosi 1,5% miesięcznej transzy, a to samo w sobie zwiększy również koszt kredytu.

W jaki inny sposób wykorzystać kredyt studencki?

Oczywistym jest to, że ze środków, które otrzymacie rozliczać Was nikt nie będzie. Zapewne większość studentów wykorzysta je tak jak powinno to mieć miejsce, czyli po prostu utrzyma się dzięki nim, albo sfinansuje studia. Warto się jednak zastanowić nad tym czy nie można by było lepiej jakoś wykorzystać tego kredytu, a powiem Wam szczerze, że osobiście taka możliwość wydaje mi się bardziej kusząca. Z tego względu, że jest to jeden z najtańszych kredytów na rynku to można pomyśleć o tym, aby daną sumę oszczędzać, albo inwestować. W taki sposób będziecie mogli pomnażać o wiele efektywniej kwotę, którą otrzymacie. Dzięki temu operując wpierw kilkoma, a później kilkunastoma tysiącami złotych przez np. 3 lata studiów i do tego przez 2 lata karencji spokojnie zarobicie na spłatę odsetek i jeszcze Wam zostanie. Wystarczy, że będziecie trzymać takie pieniądze na rachunku oszczędnościowym, a kiedy zaczną gromadzić się konkretniejsze sumy będziecie mogli lokować pieniądze ponadto na lokatach. Posiadając kilkadziesiąt tysięcy złotych będziecie w stanie gromadzić bardzo ciekawe środki finansowe, które w przyszłości będą mogły zostać przez Was zainwestowane.

Chociaż obojętnie co Wami pokieruje podczas decydowania się na taki kredyt i jaki będzie Was cel w tym to i tak powinniście zastanowić się nad tą decyzję. Nawet jeżeli nie posiadacie potrzeby finansowej, ponieważ sami jesteście w stanie siebie utrzymać to i tak wzięcie takiego kredytu jest dla Was naprawdę opłacalne, ponieważ jak to się mówi pieniądz rodzi pieniądz i dzięki temu będziecie w stanie wygenerować pieniądze bez ponoszenia żadnych kosztów. Jeżeli wydasz ponadto wszystkie pieniądze na swoje bieżące wydatki to będzie mogło to zaważyć na ocenie Twojej zdolności kredytowej, zwłaszcza gdy później będziesz się starał chociażby o kredyt na mieszkanie.

Napisano w Finanse Tagi: , ,
4 comments on “Kredyt studencki jako odciążenie rodziców podczas studiów
  1. alicja napisał(a):

    Gorzej, jak później rodzice muszą spłacać ten kredyt.

  2. taniarachunkowosc.pl napisał(a):

    Myślę, że kredyt studencki to dobra opcja dla osób, które chcą zaoszczędzić i jednocześnie odciążyć swoich rodziców. Nie każdy rodzic może pozwolić sobie na utrzymanie dziecka w innym mieście, często bardzo odległym od rodzinnej miejscowości. Dzięki takim kredytom student jest w stanie wynająć pokój w akademiku lub pokój w mieszkaniu z innymi studentami. Sumy wydają się ogromne, ale tylko w ogólnym zestawieniu. Aczkolwiek moim zdaniem zawsze warto dziesięć razy (lub więcej) przemyśleć, czy na pewno chcemy taki kredyt zaciągać.

  3. Natalia PB napisał(a):

    Przyznam że taki kredyt studencki to dosyć dobry sposób na uniknięcie większych wydatków za jednym razem. Przyznam że już wolałabym opłacać synowi studia w takich niższych ratach, niż ponosić takie duże koszta za jednym razem. Oczywiście dobrze by było, gdyby nasza pociecha sama spłacała swoje zobowiązania, ale myślę że jeśli dziecko chce się uczyć to powinniśmy mu w tym pomóc, tym bardziej jeśli mamy taką możliwość 😉

  4. Ewa napisał(a):

    Szkoda, że za moich czasów dostęp to tego typu ułatwień był mniej dostępny 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*